Sejmowa Komisja Zdrowia, która dziś zajmie się ustawą antytytoniową, zamierza złagodzić niektóre z bardzo restrykcyjnych przepisów.
fot. sxc.hu
Jak przypomina „Rzeczpospolita”, nowy projekt zakłada m.in. całkowity zakaz palenia w restauracjach i barach. Palarnie byłyby tworzone tylko w niektórych miejscach publicznych, np. w hotelach. Pracujący nad ustawą eksperci posłużyli się badaniami, z których wynika, że bierne palenie może być znacznie bardziej szkodliwe niż bezpośrednie wdychanie dymu. Niektórzy zwolennicy bezwzględnego zakazu palenia argumentują, że miałby on ochronić np. barmanów przed długotrwałym narażeniem na dym papierosowy.
Nie wszyscy posłowie są jednak zwolennikami aż tak restrykcyjnych przepisów. „Część kolegów ocenia te rozwiązania jako zbyt daleko idące” – powiedziała „Rzeczpospolitej” posłanka Platformy Obywatelskiej Beata Małecka-Libera. Jak dodała, spodziewa się, że „zgłaszane będą poprawki łagodzące te przepisy”.
Co dokładnie zamierzają zrobić posłowie, aby przepisy nie były tak dotkliwe dla palaczy? „Będziemy decydować, jakie wyjątki będą obowiązywały od ogólnej zasady, że w miejscach publicznych nie wolno palić” – wyjaśniła w rozmowie z gazetą posłanka.
Wśród poprawek ma znaleźć się zapis, który da wolną rękę właścicielom małych, jednosalowych lokali gastronomicznych. Będą oni sami decydować, czy w ich lokalu wolno będzie palić, czy nie – pisze „Rzeczpospolita”.